Portretowo

Po krótkiej przerwie zdrowotnej, rzuciłam się natychmiast w wir pracy. Zlecono mi wykonanie w tempie iście ekspresowym portret Kapitana. Podjęłam się wyzwania – wyzwania przez wielkie „W”. Miałam równo dwa i pół dnia na namalowanie obrazu w formacie 50 x 70 cm przedstawiającego stojącego Kapitana. Wyzwanie o tyle trudniejsze, że po zabiegu wzroku nie widzę jeszcze ostro w 100 % :) Udało się. Szczęście? Opatrzność Boska? Wielki talent? Nie wiem, na pewno zawziętość i szybkoschnące medium malarskie i biała farba. Podziękowania również dla mojego dostawcy ram za ekspresowe przygotowanie jednej w złotym odcieniu. Bo w końcu wszyscy kochamy zlecenia ” na wczoraj”… :)

Obraz Kapitana przerwał na chwilę pracę nad urodzinowym portretem mojej kuzynki Julity, pt...

Zobacz więcej